Pożegnaj się z prawem jazdy na „krajówce”. 2026 rokiem polowania na piratów drogowych – idą drastyczne zmiany w prawie o ruchu drogowym i prawie wykroczeń, podkreśla adw. Karolina Machnicka z kancelarii Zemła Szymański Adwokaci sp. j.
Najważniejsze zmiany w prawie o ruchu drogowym 2026
W 2026 roku polskie drogi przestają być placem zabaw dla brawurowych kierowców. Nowelizacje przepisów, które właśnie wchodzą w życie, to najostrzejsze uderzenie w historię polskiego ruchu drogowego – wskazuje mec. Machnicka.
Oto jedna ze zmian:
Stary przepis art. 135 ust. 1 pkt 2 lit. a Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym stanowił, że policjant zatrzyma prawo jazdy, gdy kierujący pojazdem przekroczył prędkość o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym.
Powyższa sytuacja powiązana jest z art. 102 Ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, który nakłada na starostę obowiązek wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym na okres 3 miesięcy.
Co się zmieni?
Nowe przepisy rozszerzają obowiązek zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym.
Faktem jest, że dotychczasowy system tworzył paradoks, albowiem kierowca w mieście, jadąc 101 km/h (przekroczenie o 51 km/h), tracił prawo jazdy, natomiast ten sam kierowca na drodze krajowej, przekraczając prędkość o więcej niż 50 km/h ryzykował jedynie mandat.
Nowy przepis ma uświadamiać kierowcom, że wysoka prędkość jest tak samo karalna karygodna wszędzie, a nie tylko tam, gdzie stoją bloki i domy.
Statystyki policyjne od lat wskazują, że to drogi jednojezdniowe dwukierunkowe (tzw. drogi krajowe i wojewódzkie) są najbardziej krwawe. Przyczyną może być wyprzedzanie „na trzeciego” przy prędkościach rzędu 140–150 km/h. Takie sytuacje mogą kończyć się zderzeniem czołowym, które z kolei może okazać się śmiertelne.
Niewątpliwie można uznać, że nie tylko statystyki przełożyły się na podjęcie przez ustawodawcę decyzji o zaostrzeniu przepisów, a konkretne ofiar i nagrania z wideorejestratorów.
Uzasadnienie zmiany opiera się na zasadzie, że prawo jazdy nie jest prawem nabytym, lecz przywilejem, który traci się w momencie stwarzania realnego zagrożenia życia dla innych.
Chodź niejednokrotnie tzw. „pusta droga” wzbudza chęć „wdepnięcia gazu w podłogę” to należy mieć na względzie, że utrata prawa jazdy na okres 3 miesięcy poza miastem może się przełożyć w konieczność korzystania z innych środków transportu, a to z kolei może być związane z kosztami albo obniżeniem naszego komfortu. Zatem realnie sytuacja ta staje się znacznie dotkliwsza niż sam mandat – podkreśla adw. Arkadiusz Szymański, wspólnik kancelarii Zemła Szymański Adwokaci sp. j.
Nowa rzeczywistość w marcu 2026 r.– podjęcie decyzji o przyśpieszeniu o przykładowe 10-15 minut możesz przepłacić utratą mobilności swojej rodziny, pracy i codziennego komfortu na całe 90 dni!
Artykuł sponsorowany