Strona główna  /  Biznes i Finanse  /  ETS – co to jest i jak działa?

ETS – co to jest i jak działa?

Biznes i Finanse
Nowoczesny terminal logistyczny z wyświetloną mapą globalnej sieci połączeń, symbolizujący cyfrowe zarządzanie transportem.

ETS to unijny system, w którym każda tona CO₂ ma swoją cenę, a firmy muszą kupować uprawnienia do emisji – w efekcie emisja staje się kosztem, a czystsze technologie zyskują przewagę. Równolegle powstaje ETS 2, który od 2028 r. obejmie paliwa do ogrzewania budynków i transportu drogowego, co wpłynie także na rachunki gospodarstw domowych. Zrozumienie, jak działa ten mechanizm, pomaga ocenić, skąd biorą się ceny energii i paliw oraz jakie inwestycje w 2026 r. są dla Ciebie najbardziej opłacalne. Warto przyjrzeć się bliżej zasadom ETS i ETS 2, aby świadomie planować wydatki i decyzje inwestycyjne.

ETS – co to właściwie jest?

Europejski System Handlu Emisjami, czyli EU ETS, działa od 2005 r. i obejmuje dziś około 10 000 instalacji – elektrownie, ciepłownie, duże zakłady przemysłowe, lotnictwo, a od 2024 r. także żeglugę morską. W sumie system dotyczy mniej więcej 40% emisji CO₂ w Unii, a jego celem jest jedno: wliczyć koszt emisji do ceny energii i produktów, aby wysokiemisyjna działalność stała się mniej opłacalna.

Mechanizm opiera się na zasadzie „cap and trade”. Ustala się limit emisji (cap), który co roku maleje zgodnie z unijnym celem redukcyjnym, a następnie dzieli się go na uprawnienia do emisji – jednostki EUA. Każde takie uprawnienie odpowiada 1 tonie CO₂. Firmy muszą posiadać tyle EUA, ile faktycznie wyemitują, a jeśli przekroczą swój przydział, dokupują je na aukcjach lub rynku wtórnym.

Od 2013 r. większość uprawnień jest sprzedawana w drodze aukcji, a przychody trafiają bezpośrednio do budżetów państw członkowskich oraz do dedykowanych funduszy unijnych. W Polsce od 2013 do 2025 r. sprzedaż uprawnień przyniosła ponad 31 mld euro – te środki mogą finansować transformację energetyczną, ale w praktyce ich wykorzystanie bywa rozproszone.

Jak działa handel EUA?

Rynek EUA zachowuje się jak każdy inny rynek finansowy, choć jest silnie regulowany. Podaż wynika z przyjętego limitu emisji i tempa jego zmniejszania, a popyt – z faktycznych emisji firm. Gdy limit jest za wysoki, cena spada, bo uprawnień jest w obiegu za dużo. Gdy limit się zaostrza, a firmy nie zdążą zmienić technologii, cena rośnie i zaczyna realnie wpływać na koszty energii oraz produktów.

Od kilku lat cena EUA utrzymuje się powyżej 70 EUR za tonę, a w 2023 r. chwilowo przekraczała nawet 100 EUR. To już poziom, który realnie zmienia rachunek ekonomiczny: spalanie węgla staje się bardzo drogie, gaz również, a inwestycje w odnawialne źródła energii, efektywność energetyczną czy pompy ciepła zaczynają się zwracać szybciej.

Dlaczego ETS powstał?

Punktem wyjścia był Protokół z Kioto z 1997 r., w którym państwa rozwinięte zobowiązały się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. UE postanowiła wdrożyć zasadę „zanieczyszczający płaci” w formie rynkowej – zamiast prostego podatku węglowego stworzono rynek uprawnień. Ten model – oparty na limicie emisji i handlu – stał się inspiracją dla wielu innych systemów na świecie, od Kalifornii po Chiny.

ETS jest zaprojektowany tak, aby emisji było z roku na rok mniej: całkowita pula uprawnień maleje, co wymusza inwestycje w niskoemisyjne technologie, a nie tylko „płacenie za zanieczyszczanie”.

ETS 2 – na czym polega nowy system?

ETS 2 to osobny, równoległy system, który obejmie emisje z paliw spalanych w budynkach i transporcie drogowym. Kluczowa zmiana polega na tym, że opłata za emisję CO₂ pojawi się tam, gdzie do tej pory jej nie było – w ogrzewaniu domów na węgiel, gaz czy olej oraz w paliwach do samochodów osobowych i dostawczych.

Adresatem obowiązków nie będą właściciele domów czy kierowcy, lecz dostawcy paliw kopalnych. To oni będą musieli kupować uprawnienia związane z ilością paliwa wprowadzanego na rynek, a koszt najprawdopodobniej wliczą w cenę węgla, gazu, benzyny czy oleju napędowego.

Kiedy startuje ETS 2?

Pierwotnie planowano uruchomienie nowego systemu od 1 stycznia 2027 r., ale w 2026 r. instytucje unijne zgodziły się na przesunięcie startu na 2028 rok. Powód jest prosty: wysokie ceny energii i paliw w latach 2024–2026 mogłyby sprawić, że dodatkowa opłata byłaby zbyt dużym obciążeniem dla gospodarstw domowych i małych firm.

Od strony prawnej ETS 2 jest elementem pakietu Fit for 55, który ma doprowadzić do 55% redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. w całej UE względem 1990 r. Sektory, które nie były objęte klasycznym ETS – głównie transport drogowy i budynki – mają teraz wnieść swoją część wysiłku.

Jakie paliwa obejmie ETS 2?

Nowy system dotknie przede wszystkim paliw kopalnych używanych w codziennym życiu. Mowa o:

  • węglu i koksie używanym w domowych kotłach i piecach,
  • gazie ziemnym i gazie płynnym do ogrzewania budynków,
  • oleju opałowym,
  • benzynie i oleju napędowym w transporcie drogowym.

Z opłaty ETS 2 będą natomiast wyłączone pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne (energia elektryczna już „niesie” w sobie koszt CO₂ w ramach EU ETS) oraz paliwa odnawialne, takie jak drewno czy pellet – o ile spełniają wymogi zrównoważonej biomasy.

Jak ETS 2 wpłynie na rachunki?

Regulacje zakładają, że do 2030 r. cena uprawnienia w systemie ETS 2 nie powinna przekroczyć 45 EUR za tonę CO₂. Już przy takim poziomie oznacza to istotne zmiany w kosztach ogrzewania i paliw: dla węgla szacuje się wzrost ceny rzędu około 500 zł na tonę, a dla gazu – o kilka groszy na kWh. W przypadku benzyny i diesla mówimy o zauważalnych podwyżkach cen na stacjach, choć skala będzie zależeć od kursu euro, cen ropy oraz decyzji podatkowych poszczególnych państw.

ETS 2 nie nakłada „podatku od pieca” bezpośrednio na właściciela domu – podnosi natomiast koszt paliwa, przez co inwestycja w pompę ciepła, fotowoltaikę czy termomodernizację zaczyna się zwracać szybciej niż dziś.

Jak ETS i ETS 2 wpływają na ceny energii i konkurencyjność?

W Polsce, gdzie węgiel nadal ma wysoki udział w miksie energetycznym, koszt EUA stanowi nawet 30–50% ceny hurtowej prądu. Oznacza to, że każdy wzrost ceny uprawnienia niemal automatycznie przekłada się na rachunki dla przemysłu i odbiorców końcowych.

Od 2005 r. cena EUA przeszła drogę od kilku euro do poziomów przekraczających 70–80 EUR/t. W 2023 r. przebiła na krótko 100 EUR, w 2025 r. średnia aukcyjna cena wyniosła około 73 EUR/t, a analizy rynku zakładają dalszy trend wzrostowy w kierunku 2040 r. Przy miksie bardziej opartym na węglu (jak w Polsce) oznacza to istotnie wyższe rachunki za energię niż w krajach z dużym udziałem OZE i atomu.

Rola MSR w stabilizacji rynku

Przez długi czas UE borykała się z nadwyżką uprawnień, co zaniżało ich cenę i osłabiało motywację do inwestycji niskoemisyjnych. Dlatego powołano MSR, czyli rezerwę stabilności rynkowej. Ten mechanizm monitoruje łączną liczbę uprawnień w obiegu i – w zależności od poziomu nadwyżki – ogranicza lub zwiększa wolumen sprzedawany na aukcjach.

Dzięki temu cena EUA przestała „wisieć” w okolicach 5–10 EUR i zaczęła lepiej odzwierciedlać rzadkość uprawnień. W 2026 r. trwa dyskusja, czy nie zmodyfikować progów i dynamiki MSR, aby złagodzić skoki cen, ale jednocześnie nie osłabić bodźca inwestycyjnego.

Jak inne kraje rozwiązują podobny problem?

Europejski system jest jednym z najdroższych i najbardziej rygorystycznych na świecie. W Chinach cena emisji to zaledwie kilka dolarów za tonę, w Korei Południowej i Kalifornii – kilkanaście do trzydziestu kilku dolarów, podczas gdy w UE widełki 65–85 EUR/t są standardem. Z tego powodu powstał mechanizm CBAM, czyli graniczna opłata węglowa, która ma wyrównywać warunki gry między przemysłem unijnym a importem z krajów o słabszych regulacjach klimatycznych.

Jakie wsparcie łączy się z ETS i ETS 2?

Opłaty za emisje zasilają kilka ważnych instrumentów finansowych. Pierwszym z nich jest Fundusz Modernizacyjny, który wspiera inwestycje klimatyczne w mniej zamożnych państwach UE. Polska otrzymuje około 43% środków z tego funduszu, co czyni ją największym beneficjentem – pieniądze mogą iść na modernizację sieci, rozwój OZE czy poprawę efektywności energetycznej w przemyśle i budynkach.

Równolegle działa Fundusz Innowacyjny – finansuje projekty wysoce innowacyjne, takie jak zielony wodór, magazyny energii czy technologie wychwytywania i składowania CO₂. To instrument przede wszystkim dla dużych, przełomowych przedsięwzięć, które trudno sfinansować z klasycznych programów dotacyjnych.

Społeczny Fundusz Klimatyczny

Wejście ETS 2 wiąże się z ryzykiem wzrostu kosztów życia dla uboższych gospodarstw domowych. Odpowiedzią ma być Społeczny Fundusz Klimatyczny, zaprojektowany z myślą o osobach dotkniętych ubóstwem energetycznym i transportowym. Jego docelowa wartość to 65 mld EUR, pochodzących z części aukcji uprawnień w ETS 2 i EU ETS.

Fundusz ma finansować m.in. wymianę starych kotłów na niskoemisyjne źródła ciepła, dopłaty do rachunków w okresie przejściowym czy rozwój transportu publicznego. Polska – z uwagi na wielkość gospodarki i skalę wyzwań – ma być jednym z największych beneficjentów tego wsparcia.

Dlaczego Fit for 55 reformuje ETS?

Pakiet Fit for 55 spina wszystkie powyższe elementy w jeden plan. Z jednej strony podnosi ambicję redukcji emisji w EU ETS do 62% względem 2005 r. do 2030 r., z drugiej – rozciąga logikę ceny CO₂ na budynki i transport poprzez ETS 2. Równocześnie ogranicza bezpłatne przydziały EUA i wprowadza CBAM, aby chronić przemysł przed „ucieczką emisji” poza granice Unii.

W 2026 r. ETS i ETS 2 są nie tylko systemem kar za emisję, ale także największym źródłem pieniędzy na transformację energetyczną – od Funduszu Modernizacyjnego, przez infrastrukturę kolejową, po lokalne programy wymiany źródeł ciepła.

Co ETS i ETS 2 oznaczają dla gospodarstw domowych i firm?

Z punktu widzenia zwykłego odbiorcy energii ETS przekłada się głównie na wyższe ceny prądu, a w perspektywie kilku lat – także na wzrost cen paliw i ogrzewania w ramach ETS 2. To z kolei zwiększa opłacalność inwestycji w:

  • pompy ciepła i inne systemy bezemisyjne w miejscu zużycia,
  • instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii i modernizację instalacji elektrycznej,
  • docieplenie budynków i wymianę stolarki,
  • transport zbiorowy, współdzielony i pojazdy niskoemisyjne.

Dla firm – zwłaszcza energochłonnych – ETS oznacza nie tylko rosnące koszty, ale i dostęp do mechanizmów takich jak rekompensaty kosztów pośrednich CO₂ czy preferencyjne finansowanie modernizacji. Jednocześnie rośnie presja konkurencyjna: przedsiębiorstwa z krajów, gdzie energia jest tańsza, mają przewagę kosztową, dlatego transformacja miksu energetycznego w Polsce staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności.

W 2026 r. trwają intensywne rozmowy o dalszej reformie ETS: przedłużeniu darmowych uprawnień dla przemysłu, ograniczeniu udziału podmiotów spekulacyjnych w rynku czy wprowadzeniu korytarzy cenowych dla EUA. Niezależnie od ostatecznych decyzji, jedno pozostaje stałe – system ETS i przyszły ETS 2 będą centralnym elementem polityki klimatycznej UE i ważnym składnikiem rachunków za energię.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym jest ETS i jaki ma cel?

ETS to unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO₂, który wprowadza cenę za każdą tonę emisji. Jego celem jest zmniejszanie emisji poprzez ograniczanie puli uprawnień i zwiększanie opłacalności technologii niskoemisyjnych.

Kto i co obejmuje obecny EU ETS?

EU ETS od 2005 r. obejmuje około 10 000 instalacji, m.in. elektrownie, duże zakłady przemysłowe, lotnictwo i od 2024 r. żeglugę morską. System dotyczy około 40% emisji CO₂ w UE.

Jak działa mechanizm „cap and trade” w praktyce?

Ustala się roczny limit emisji, który jest stopniowo zmniejszany, a następnie dzieli na uprawnienia (EUA) po jednej tonie CO₂. Firmy muszą mieć tyle EUA, ile emitują, a brakujące kupują na aukcjach lub rynku wtórnym.

Co to jest ETS 2 i kiedy zacznie obowiązywać?

ETS 2 to odrębny system, który od 2028 r. obejmie paliwa do ogrzewania budynków i transportu drogowego. Zamiast właścicieli domów czy kierowców obowiązki spadną głównie na dostawców paliw kopalnych.

Jakie paliwa zostaną objęte ETS 2 i co będzie wyłączone?

ETS 2 dotknie węgla, koksu, gazu ziemnego i płynnego, oleju opałowego oraz benzyny i diesla. Wyłączone będą pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne oraz odnawialne paliwa stałe spełniające kryteria zrównoważonej biomasy.

Jak ETS i ETS 2 wpłyną na rachunki gospodarstw domowych?

Wprowadzenie ETS 2 podniesie koszty paliw i ogrzewania, co zwiększy opłacalność inwestycji w pompy ciepła, fotowoltaikę i termomodernizację. Regulacje przewidują jednak limity cen uprawnień i mechanizmy wsparcia dla najbardziej potrzebujących.

Jakie fundusze i wsparcie wynikają z funkcjonowania ETS?

Sprzedaż uprawnień zasila m.in. Fundusz Modernizacyjny i Fundusz Innowacyjny oraz planowany Społeczny Fundusz Klimatyczny. Środki te mają finansować modernizację sieci, OZE, projekty innowacyjne oraz pomoc dla gospodarstw dotkniętych wzrostem kosztów.

Redakcja mbon.pl

Jesteśmy zespołem, który z pasją śledzi świat pracy, biznesu, prawa i edukacji. Dzielimy się naszą wiedzą, by zrozumiale przybliżać złożone zagadnienia dotyczące internetu i społeczeństwa. Naszą misją jest sprawić, by każdy mógł być na bieżąco z ważnymi tematami.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?